X


Ostatecznie dla należycie zorganizowanego umysłu śmierć to tylko początek nowej wielkiej przygody.

 

- Dlaczego nie zaaresztujesz Strangmana? - zapyta� Kerans. Riggs za�mia� si� kr�tko. - Bo nie mam �adnych podstaw, �eby go zatrzyma�. Strangman dobrze wie, �e z legalistycznego punktu widzenia mia� pe�ne prawo do obrony w�asnej i m�g� zabi� Bodkina, je�li okaza�oby si� to konieczne. - Kiedy Kerans obejrza� si� przez rami� ze zdumieniem, pu�kownik ci�gn�� dalej: - Nie pami�tasz ju� Ustawy o Terenach Odzyskanych ani Regulaminu Dykesa, okre�laj�cych zasady zachowania �adu i porz�dku? Oba te przepisy nadal obowi�zuj�. Wiem, �e Strangman to kawa� drania, �e paskudna jest ta jego bia�a sk�ra i jego aligatory, ale �ci�le rzecz bior�c, za osuszenie laguny powinien dosta� medal. Je�li si� na mnie poskar�y, b�d� si� musia� g�sto t�umaczy� z tego karabinu maszynowego, kt�ry kaza�em rozstawi� na ulicy. Wierz mi, Robercie, �e gdybym przyp�yn�� pi�� minut p�niej i zasta� ci� por�banego na kawa�ki, Strangman m�g�by twierdzi�, �e by�e� wsp�lnikiem Bodkina, a ja nie by�bym w stanie zrobi� w tej sprawie absolutnie nic. To niez�y spryciarz. Zm�czony Kerans, kt�ry spa� tej nocy tylko trzy godziny, opar� si� o framug� okna, u�miechaj�c si� do siebie blado, pr�bowa� bowiem pogodzi� tolerancyjn� postaw� Riggsa wobec Strangmana ze swoim w�asnym stosunkiem do niego. Zrozumia�, �e dzieli go teraz od Riggsa jeszcze g��bsza przepa��. Chocia� pu�kownik sta� w odleg�o�ci zaledwie kilku st�p od niego, podkre�laj�c swoje s�owa energicznymi wymachami pa�ki, Kerans nie potrafi� w pe�ni zaakceptowa� jego realno�ci, jak gdyby wizerunek Riggsa przekazywa�a na stacj� badawcz� z ogromnej odleg�o�ci w czasie i przestrzeni jaka� skomplikowana, tr�jwymiarowa kamera. To Riggs, a nie on, by� podr�nikiem w czasie. Kerans uzna�, �e w sensie fizycznym reszta oddzia�u jest tak�e nierzeczywista. Wielu ludzi spo�r�d pierwotnego sk�adu wymieniono - znikn�li na przyk�ad wszyscy, kt�rym �ni�y si� tajemnicze sny, w�r�d nich tak�e Wilson i Caldwell. Zapewne z tego powodu, a tak�e ze wzgl�du na swoje blade oblicza i zm�czone oczy, nowi �o�nierze Riggsa stanowili wyra�ny kontrast z lud�mi Strangmana. Wydawali si� Keransowi nijacy i nierealni - wykonywali rozkazy nie jak ludzie, ale jak inteligentne androidy. - A kradzie�? - zapyta�. Riggs wzruszy� ramionami. - Opr�cz kilku b�yskotek, kt�re podprowadzi� z domu towarowego Woolworthsa, nie przyw�aszczy� sobie nic warto�ciowego i nie uczyni� niczego, czego nie mo�na by wyt�umaczy� naturaln� nadgorliwo�ci� jego ludzi. A je�li chodzi o pos�gi i tym podobne rzeczy, to Strangman wykonuje w istocie wa�n� robot�, ratuj�c dzie�a sztuki, kt�rych w chwili ewakuacji nie mo�na by�o zabra�. Cho� wcale nie jestem pewien, po co naprawd� to robi. - Pu�kownik poklepa� Keransa po ramieniu. - Powiniene� o nim zapomnie�, Robercie. Strangman siedzi teraz spokojnie, poniewa� wie, �e prawo jest po jego stronie. W przeciwnym wypadku dosz�oby do walki. - Riggs urwa�. - Wygl�dasz, jakby� by� zupe�nie wyko�czony. Miewasz jeszcze te sny? - Od czasu do czasu. - Keransa przeszy� dreszcz. - Ostatnie kilka dni w lagunie to kompletne szale�stwo. Trudno mi opisa� Strangmana... to bia�y demon, kt�remu oddaj� cze�� wyznawcy voodoo. Nie mog� pogodzi� si� z my�l�, �e pu�cisz go wolno. A kiedy zalejecie zn�w lagun�? - Kiedy za...? - powt�rzy� Riggs, potrz�saj�c g�ow� z oszo�omieniem. - Robert, ty naprawd� utraci�e� kontakt z rzeczywisto�ci�. Im szybciej st�d wyjedziecie, tym lepiej dla was. Oczywi�cie, nie tylko w �adnym wypadku nie zalej� laguny, ale je�li kto� cho�by spr�buje to zrobi�, osobi�cie odstrzel� mu �eb. Odzyskanie ka�dego terytorium, a szczeg�lnie teren�w miejskich, jak ten, to obecnie kwestia najwy�szej wagi. Je�eli Strangman naprawd� zdo�a wypompowa� wod� z tych dw�ch pobliskich lagun, zostanie nie tylko u�askawiony, ale otrzyma jeszcze w nagrod� urz�d tutejszego genera�-gubernatora. - Riggs wyjrza� przez okno, s�ysz�c metalowy brz�k zalanych s�o�cem schod�w awaryjnych. - W�a�nie tu idzie. Ciekawe, co si� tym razem zal�g�o w jego parszywym �bie... Kerans podszed� do Riggsa, odwracaj�c wzrok od gnij�cych, ��tawych dach�w. - Pu�kowniku, przepisy przepisami, ale ty musisz na nowo zala� t� lagun�. By�e� ju� na ulicach? S� plugawe i odra�aj�ce! To jest koszmarny, martwy, sko�czony �wiat. Strangman wskrzesza trupa! Po dw�ch czy trzech dniach sam si� przekonasz... Riggs gwa�townie odwr�ci� si� od biurka, przerywaj�c Keransowi w p� zdania. W jego g�osie s�ycha� by�o ton zniecierpliwienia. - Nie zamierzam zostawa� tu na trzy dni - rzuci� kr�tko. - Nie obawiaj si�. Nie cierpi� na �adne obsesje, zwi�zane z tymi lagunami, bez wzgl�du na to, czy s� zalane czy nie. Jutro wszyscy ruszamy st�d skoro �wit. - Nie mo�ecie wyjecha�, pu�kowniku - odpowiedzia� zaskoczony Kerans. - Przecie� Strangman zostanie. - Oczywi�cie, �e zostanie! My�lisz mo�e, �e bocznoko�owiec ma skrzyd�a? Strangman nie musi wyje�d�a�, je�eli s�dzi, �e uda mu si� przetrwa� zbli�aj�ce si� wielkie upa�y i deszcze. Nigdy nic nie wiadomo

 
 

Drogi użytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam siÄ™ na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treÅ›ci do moich potrzeb. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

 Tak, zgadzam siÄ™ na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyÅ›wietlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treÅ›ci marketingowych. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.